BaseLinker - zły vs dobry system rozliczeń
Na początku, miało być porównanie. Ale wyszedł Esej o tym, jak zbudować solidną podstawę swojej firmy w sprzedaży online. Oczywiście można by na ten temat powiedzieć o wiele więcej, ale podczas szukania informacji postanowiłem dodać jeszcze kilka - myślę wartościowych - aspektów do porównania.
Plan gry
- Jak działa Baselinker - czyli sprawdzimy, jak to wygląda teraz. Oraz jak mogłoby wyglądać.
- Sprawdźmy, jak wyglądają inne systemy SaaS - ups... Baselinker koła nie wynalazł :)
- Co zrobić, aby być prawdziwie wolnym i nie bać się tego, co przyniesie przyszłość
Jak działa BaseLinker
BaseLinker wprowadził w ostatnim czasie spore zmiany w swoim cenniku. Wprowadził on nowy system opłat/prowizji. Bardzo podobny do systemu podatkowego.
Pokrótce przedstawię Wam jak to wygląda teraz, a jak mogłoby ( i moim zdaniem byłoby to uczciwe) to wyglądać.
Mali przedsiębiorcy
Tych można porównać do najbiedniejszych. Od nich nie bierze się nic. Mamy tutaj social.
Średni przedsiębiorcy
Średni płacą jakieś umiarkowane pieniądze.
99 zł stałej opłaty + 0.59 zł/zamówienie (1000 pierwszych zamówień) następnie + 0.19 zł/zamówienie"
Widełki wyglądają tak
- 500 zamówień - 394zł netto
- 1000 zamówień - 689zł netto
- 2000 zamówień - 879zł netto
- 5000 zamówień - 1449zł netto
- 10000 zamówień - 2399zł netto
To jest opłata, jeśli nie osiagacie 10tys zamówień lub 2mln GMV misięcznie.
Ale jest jeszcze jeden mały haczyk do tego. Wcale nie musisz mieć tych obrotów. Możesz wejść w abonament Enterprise, jeśli masz odpowiednią Renomę
1.1. Zmiana Abonamentu nastąpi, jeżeli Użytkownik jednorazowo spełnił warunki dla Pakietu Enterprise określone w Cenniku, bądź jeżeli BaseLinker uzna zmianę za uzasadnioną z uwagi na inne kryteria, np. liczbę zamówień, roczne przychody lub renomę Użytkownika. BaseLinker przekaże Użytkownikowi nowe oferowane warunki płatności Abonamentu („Abonament Enterprise”) na adres e-mail przypisany do Konta, które zaczną obowiązywać od kolejnego Okresu Rozliczeniowego.
Zaciągnięte z facebooka, bo osobiście Baselinker nie wysłał mi tego regulaminu :)
Duże firmy
Najbogatszy ma łatwo i jemu tam bez różnicy milion w tą, czy tamtą.
Tak więc, tutaj zaczyna się prawdziwy "hardcore".
Jeśli przekroczysz 2mln GMV albo 10 000 zamówień, płacisz już % od swojego GMV. A na GMV składają się:
- Wartość sprzedanych towarów/usług brutto
- Wartość sprzedanych "kosztów dostawy" i obsługi.
Branża kosmetyków, czy też branża elektroniki, to często skrajne sytuacje od 3 do 5% narzutu. Tutaj robi się zysk wolumenem. Firma, która GMV ma na poziomie tych 2mln zł, ma z tego 60 000 - 80 000 zł.
Prowizja Baselinker (znalezione na forach) ma podobno opiewać na 1-1.5%. Ale BaseLinker nie pobierze prowizji z 80 tys., tylko z 2 mln. Co daje nam kwotę 40 000 zł miesięcznie.
Właśnie 50% naszego przychodu poszło na opłaty.
Teraz weźmy firmę Action S.A., której kwartalny przychód to 586 mln. A dochód netto to 9,26 mln (google it :) ).
Czyli koszty towaru, pracownicy, utrzymanie biura, prowizje, zakup sprzętu i wszystkie koszty operacyjne to 98.5%.
Używając systemu BaseLinker zapłaciliby od 5 860 000 do 8 790 000zł.
Co oczywiście zjadłoby od ~55 do ~88% ich dochodu.
Rozumiem z jednej strony podejście "Dzięki naszemu systemowi zarabiacie, to się z nami podzielcie", ale nie oszukujmy się. Nikt nie zarabia po to, aby komuś wszystko oddać.
Ciekawe czy doczekamy czasów, gdzie np. firma Intel/AMD, będzie chciała 1% naszego GMV, bo to dzięki im procesorom robione są obliczneia. Firma Hostingowa będzie chciała 1%, bo dzięki ich usługą mamy sprzedaż. Firma tworząca dyski twarde, również może chcieć swój udział, bo ich dyski twarde trzymają dane. etc. etc. etc.
Dlaczego to tak wygląda i jakie jest lepsze rozwiązanie?
A no, firma, która robi takie obroty, zużywa o wiele więcej zasobów programu Baselinker. Firma która zarabia mało, nie zużywa aż tyle zasobów platformy.
I tutaj zgadzam się w 100%, że powinni płacić adekwatnie do tego co zużywają - ale nie do tego, co zarabiają.
Nie mówiąc o tym, że Ci płacący ogromne pieniądze tak na prawdę wspomagają rozwój oprogramowania, na którym za darmo może otwierać swój biznes konkurencja :)
Jak to mogłoby wyglądać.
Słyszeliście kiedyś o ofertach elastycznych w hostingu? Stosowane przez Amazon AWS, czy też Google i inne firmy.
Trick polega na tym, że rozliczane są zużyte zasoby RAM i CPU - tak, dokładnie do tego zmierzam - BaseLinker mógłby uczciwie rozliczać klientów
Sprzedawca, niezależnie od tego czy ma narzut 1% i sprzedaje produkt za 101zł, czy 200% i sprzedaje za 300zł płaciłby tyle samo. Bo tyle samo zasobów zużył na obsługę takiego samego zamówienia - no przecież ideą całej podwyżki było uczciwe rozliczenie zużycia zasobów, czyż nie?
Pan Stefan obsłużył 120 000 zamówień, zarobił na tym 1mln zł i zapłacił za BL rachunek 5 tys zł, zamiast 15 tys.
Pan Krzyś obsłużył 120 000 zamówień, zarobił na tym 5mln zł i zapłacił za BL rachunek 5 tys zł, zamiast 75 tys.
Czyż nie brzmi to znacząco uczciwiej?
Co teraz zrobić.
Czy bojkotowanie i namawianie na rezygnację z BaseLinkera ma sens? Moim zdaniem nie. To jest ich polityka, to jest ich wybór - mają do tego pełne prawo. Dlatego też nie rozumiem straszenia ich UOKiK (jak to widziałem w jakiś postach). Mają duże koszty operacyjne - znając branże IT są one nieproporcjonalnie większe do tego jakie są realne. Szczególnie mało optymalny outsourcing. Jak nawet UOKiK założy im kaganiec i zmusi do "obniżenia" cen, to ta Baselinker może zacząć przynosić straty i zamknąć swoją usługę - a na tym stracą wszyscy.
Alternatywy
Alternatyw jest wiele. Mamy kilka platform konkurencyjnych, które oferują podobne usługi. Ja akurat nie jestem zwolennikiem tego typu usług. Nie mówię, że są złe. Są bardzo dobre i sam częściowo z nich korzystam - ale z dużym umiarem.
Wydelegowanie wszystkiego do takich usług to moim zdaniem kolejny supeł do rozwiązania, jak firma padnie albo zmieni politykę, na którą się nie zgadzamy.
Jest takie powiedzenie "Wolnoć, Tomku, w swoim domku" - czyli to Ty jesteś właścicielem swoich danych i swoich systemów (no może nie do końca).
Zarówno my, jak i nasza konkurencja posiada w ofercie różne moduły.
Wiele firm korzysta z naszego modułu PriceWars II.
Jedni zarabiają dzięki niemu 5 000zł, a inni 500 000zł. Ale każdy z nich płaci dokładnie tą samą cenę (choć nie ukrywam, system prowizyjny by nam bardziej pasował :) ).
I za tą stałą cenę, niektórzy eksportują 100 produktów, a inni 150 000 produktów.
Nie popadajmy w skrajność
Ale tym tokiem rozumowania idąc, to czy powinienem postawić sobie w domu/biurze serwer i nie korzystać z żadnych usług? Absolutnie nie, usługi są po to, aby z nich korzystać, ale z umiarem i rozsądkiem. Jakby z nich nie korzystać, to każdy powinien umieć zbudować dom, bo by nie miał gdzie mieszkać. Zbudować samochód, bo by suwał piechotą. Usługi to jeden z fundamentów rozwoju naszego społeczeństwa. Mamy specjalistów, którzy poświęcili swój czas i zdobyli dużą wiedzę. I zrobią coś w 10 minut, co nam zajęłoby miesiąc. Gdyby każdy próbował zrobić wszystko sam od A do Z, to nie wiem, czy ktoś by do dziś koła używał.
A może tak sklep na platformie SaaS?
Firma BaseLinker nie jest pierwszą, która pobiera opłatę za od zamówień. To nie oni wymyślili to całe koło. Skopiowali je m.in. ze sklepów w modelu SaaS.
Firma IdoSell (dawniej IaI-shop) w swoich pakietach ma dopłaty za zamówienie. Np. Pakiet "Start" za 99 zł ma limit 20 zamówień. Jak je tylko wykorzystasz, to musisz przejść na pakiet Business/Expert za 249zł lub 559zł i tutaj mamy limit 60 zamówień dla obu pakietów. Za każde następne zapłacisz 1.39zł. Firma mająca 10 000 zamówień miesięcznie dopłaci za zamówienia w tym pakiecie dodatkowe 13 816zł. A za każde zamówienie (powyżej 180) z platform jak Allegro, zapłacimy 0.39zł. - czyli dodatkowe 3876 zł za 10k zamówień.
W SkyShop jest trochę taniej, ale nadal są dopłąty. Pakiet Startup za 89zł msc, Basic za 149zł, Business 229zł i Supreme za 449zł mają kolejno limit zamówień 30, 400 i 800 i 1400 zamówień. Po wykorzystaniu limitu zamówień jesteśmy zmuszeni przejść na wyższy pakiet, aż do pakietu Supreme. Tutaj mamy doppłatę 0.29zł za każde zamówienie w sklepie i 0,11 za zewnętrzne (allegro etc) ponad 1400. Przy 10k zamówień, to dodatkowa dopłata w kwocie 2494zł i 946zł za zamówienia zewnętrzne.
Tak więc, to już było. Warunki w modelu SaaS są nieprzewidywalne. Nigdy nie wiemy, czy nagle nie zmieni się cennik. Dziś te firmy pobierają takie prowizje.
Jutro mogą zacząć pobierać % od GMV.
I tutaj powinno paść zasadnicze pytanie i kalkulacja, czy nie zagrozi to przyszłości Twojego biznesu?
Bezpieczniejszy fundament Twojego biznesu
Własny sklep, na własnym oprogramowaniu nie narzuca nam limitów. Jedynym limitem jest CPU.
Koszt serwera VPS to koszt rzędu 100- 500zł netto miesiąc. Podstawowy system dedykowany można już nabyć od jakichś 250zł do 700zł netto miesięcznie.
System w tej kwocie, jest bez problemu obsłużyć 10 000 zamówień. Za które nie zapłacicie żadnej dodatkowej złotówki. Dodatkowe 13 000zł w kieszeni miesięcznie.
W związku z tym, opieranie sprzedaży jedynie na Allegro i jedynie za pomocą systemu typu Baselinker albo na oprogramowniu SaaS jest moim zdaniem ryzykowne. I to właśnie sprawia, że własny sklep jest tym, co zapewnia największą przewidywalność oferty.
Posiadając własny sklep:
- Jesteśmy właścicielem własnych danych.
- Masz stałe opłaty za serwer, albo zużycie zasobów
- Możesz dowolnie podłączać się do usług zewnętrznych, ale nie być od nich zależnym.
Jeśli Twoim punktem startowym jest Allegro albo system typu BaseLinker - będziesz zawsze uzależniony od zewnętrznej usługi i musisz tańczyć, jak Ci ktoś zagra.
I tutaj sklep internetowy (oprogramowanie sklepu) może nam służyć również jedynie za tzw. hub sprzedażowy. Może być to Twoje centrum logistyczne, gdzie będziesz przetrzymywał i obsługiwał zamówienia (Brzmi jak Baselinker? Ale na własnych zasadach!) Z tego miejsca możesz też zacząć uruchamiać różne kanały sprzedaży, ale nie musisz (możesz) prowadzić własnego sklepu.
To Twój sklep jest centralnym systemem zarządzania sprzedażą.
Jak wygląda struktura takiego sklepu
Używając platform typu BaseLinker, czy Apilio mamy bardzo prosty system:
-
Wystawianie ofert
- Apilo/BaseLinker -> Allegro
- Apilo/BaseLinker -> Ceneo
-
Pobieranie zamówień
- Apilo/BaseLinker <- Allegro
- Apilo/BaseLinker <- Ceneo
-
W sklepie internetowy może to wyglądać inaczej. Możemy zainstalować moduł albo nadal korzystać z systemu typu BaseLinker - jednocześnie mogąć w dowolnym momencie z niego zrezygnować.
-
Sklep internetowy -> BaseLinker -> Allegro
możesz zamienić w dowolnym momencie na- Sklep internetowy -> Apilo -> Allegro
- Sklep internetowy -> Moduł sklepu -> Allegro
- Sklep internetowy -> Inny moduł sklepu -> Allegro
-
Sklep internetowy -> Apilo -> Ceneo
możesz zamienić w dowolnym momencie na- Sklep internetowy -> Baselinker -> Ceneo
- Sklep internetowy -> Moduł sklepu -> Ceneo
- Sklep internetowy -> Inny moduł sklepu -> Ceneo
Wysyłka zamówień:
- Sklep internetowy -> Baselinker -> Kurier
możesz zamienić w dowolnym momencie na- Sklep internetowy -> Apilo -> Kurier
- Sklep internetowy -> Moduł brokera Furgonetka -> Kurier
- Sklep internetowy -> Moduł DPD -> Kurier
- Sklep internetowy -> Moduł Inpost -> Kurier
Czy to nie jest przypadkiem bezpieczniejsza podstawa całego biznesu?
Korzystanie z jednego systemu, to jak kupowanie samochodu, w którym się nie da nic wymienić.
Ale każdy wie, że w samochodzie psują się rzeczy. Tak samo w biznesie.
Jedna usługa się popsuje, to trzeba móc ją łatwo wymienić na inną.
Jeśli integracja Allegro nie spełni Twoich oczekiwań, możesz ją wymienić na inną. A jeśli takiej nie ma, to mając budżet zaoszczędzony na prowizjach, możesz jego część wykorzystać na stworzenie własnego rozwiązania, które spełni Twoje wymagania w 100%.
Korzystanie z systemów zewnętrznych nie daje nam tej możliwości - a przynajmniej bardzo utrudnia.
Minusy własnego systemu
No nie ma tak dobrze, że własny system to same plusy. Na Ciebie spada obowiązek dbania o ten system, albo najęcia osoby, która o niego zadba - ale... jest to tańsze niż system prowizyjny! Załóżmy od 1 000 do 3 000 netto miesięcznie, a nie 15 tys. Ale możesz też zająć się tym sam za 0zł.
W przypadku własnego systemu firma hostingowa zadba o backup. Ale możesz chcieć też kopiować dane na własny dysk. Tak, na wszelki wypadek.
Tak więc zapraszam Was do zapoznania się z nasza ofertą tutaj :)